Witam Serdecznie!
W niniejszym poście prezentuję wiersz zrodzony z inspiracji pewnym wydarzeniem, którego byłam świadkiem w zeszłym roku na cmentarzu. Pamiętałam o nim tylko dlatego, że zapisałam to sobie w jednym z notesów (warto prowadzić różnego rodzaju zapiski, bo potem mogą się Wam przydać albo okazać inspirujące - naprawdę polecam). Z początku planowałam ująć swoje wrażenia w formie haiku i z tych planów wynikło coś takiego:
zadumę przerwał
ten nagły wybuch znicza
został dym i szkło
Nie byłam nim jakoś szczególnie zachwycona. Postanowiłam przekuć swoje wrażenia w inny kształt, by opowiedzieć o tym nieco więcej.
Zachęcam do zapoznania się z poniższym utworem.
przerwana zaduma
tego chłodnego dnia
gdy słońce malowniczo znikało za horyzontem
gasząc wszystkie barwy wokół
i gdy tak odpływałam w odległe zatoki
tęsknych retrospekcji
to kilka rzędów niżej
- zupełnie niespodziewanie
znicz przegrzał się
i doszło do małej eksplozji
na zimnym kamieniu zostało tylko szkło
a dym smugami umykał w niebo
by stać się jednym z powietrzem
jak gdyby nic się nie stało
Miłego Dnia! 🔥
Edytowano: 2 XI 2024.
Świetne zestawienie, od zapisku ledwie ku pamięci do dojrzałego wiersza...warto zapisywać detale i wrażenia:-)
OdpowiedzUsuń