czwartek, 11 lutego 2016

Perseidy

Witam Serdecznie!


Perseidy

jedno z marzeń wyciągnięte z szuflady
to zobaczyć spadającą gwiazdę

dotychczas się nie powiodło 
albo sen nadchodził
albo zapominałam
albo co innego pochłaniało umysł

i gdzieś spod tego wszystkiego
wygrzebałam stare marzenie o tym 
by w pewną sierpniową noc cierpliwie czekać
by doczekać się w końcu spadającej gwiazdy
wszyscy bowiem mówili że to tylko moment
tylko mignie tylko srebrny pasek na niebie

krótko
ale chciałabym się ucieszyć
z tego krótkiego momentu
oby kiedyś się udało


Jestem już po sesji, więc spokojnie mogę zamieścić jakiś wiersz. Sesja tymczasem okazała się być trudniejsza niż zwykle, ale cieszę się, że dałam radę... 
Co do powyższego utworu, może to się wydać dziwne, ale jeszcze nigdy nie widziałam perseidy. Trochę szkoda, ale może się kiedyś uda.

"Oczekiwanie spadających gwiazd", pastel na kartonie.
No proszę, ów moai też chyba nie może się doczekać
spadających gwiazd.

Edycja postu: 10 II 2024.

niedziela, 17 stycznia 2016

Feler Aldony

Witam Serdecznie!

Napisałam kiedyś takie krótkie opowiadanie. Zostało wymyślone gdy usiłowałam zrozumieć tok rozumowania jednego filozofa, Jacquesa Derridy i z tego usiłowania wynikło opowiadanie o Aldonie, która chciała zrobić sobie sałatkę...



Feler Aldony


Aldona postanowiła przygotować swoją ulubioną sałatkę. Otworzyła lodówkę i wyjęła kukurydzę, majonez, wędlinę i kilka przypraw. Zauważyła, że brakuje selera, głównego składnika sałatki. Wzięła torebkę ze stołu i postanowiła udać się do sklepu sieci “Serniczek”. Niestety, po drodze spotkała starszą sąsiadkę Józefinę, z którą tak rozmówiła się o tym, co piszczy w trawie, że zapomniała o selerze. Po paru minutach skończyły i Aldona wróciła radośnie do domu. Przekroczywszy próg, przypomniała sobie o selerze.

sobota, 2 stycznia 2016

Hełm Japońskiego Wojownika

Utwór ten raz już się pojawił na poprzednim blogu. Powstał z inspiracji niezwykłym wierszem Wisławy Szymborskiej, pt.: Niektórzy lubią poezję. Spodobała mi się przede wszystkim konstrukcja tego utworu i chciałam koniecznie spróbować, wiersz o takim kształcie, schemacie ułożyć...


Hełm Japońskiego Wojownika


Hełm - czyli nakrycie głowy strażaka nieustraszonego,
co z ogniem walczyć musi, a także 
każdego innego wojownika. Co więcej,
zdarzają się też kościoły zwieńczone hełmem,
funkcję ochronną w przypadkach tych pełniące.


Japoński - język niezwykły, zagadkowy
i bardzo melodyjny w brzmieniu. 
W nim, mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni, 
w sztuce i codziennych dialogach, 
wiele znaczeń nieraz skrywają.


Wojownik - człowiek waleczny i niezłomny.
Poświęcający wiele dla swego celu.
Nieustannie ćwiczący i dążący do perfekcji.
Zawsze czujny, nigdy nie opuszcza gardy.
Dzielny do samego końca.


Hełm pasuje do niego.
Jak widać.





Miłego dnia!
Edycja postu: 10 II 2024.

czwartek, 17 grudnia 2015

Człowiek o dziwnym wyrazie twarzy

Witam Serdecznie!


Człowiek o dziwnym wyrazie twarzy

        Tristania była niewielką miejscowością, ulokowaną gdzieś między wzgórzami. Życie jej mieszkańców naznaczone było codzienną rutyną. Każdy dzień wydawał się być szarym, przygnębiającym i przytłaczającym w oczach ludzi. Cud, że w ogóle wychodzili z domu! Gdy tylko progi domostw opuszczali, przypominali przygaszone, senne istoty, którym czegoś brakowało. Wydawałoby się, że nic nie ulegnie tu zmianie i smutna kraina pozostanie taką.
            Jeden z szarych dni rozpoczął się jak zwykle, z jednym tylko wyjątkiem. Blady piekarz, który wyszedł rano do pracy, zauważył przybliżającą się dość szybko dziwną sylwetkę ze wzgórza. Wieść o tym rozeszła się szybko, więc zaintrygowani mieszkańcy powstrzymali się na moment od swoich obowiązków - tak byli zainteresowani przybyszem. Gdy tylko nieznajomy zjawił się na terenie wioski, a zrobił to szybko, bo przyjechał na rowerze, wprawił miejscowych w konsternację. Tu i ówdzie szeptano i podkreślano dziwność człowieka, który właśnie ich odwiedził.

środa, 9 grudnia 2015

Jakie wiatr refleksje przywiał?

Doodle, wynikły z fascynacji piosenką Robbiego Williamsa
i kadrami w japońskiej mandze :)


No właśnie, jakie wiatr refleksje przywiał w pewien grudniowy poranek, gdy mocno szarpał ludźmi, gałęziami i innym wszystkim dokoła? Ano takie:



Kaszkiet mógłby ulecieć

dobrze że głowa mocno 
osadzona została na szyi
że mocno trzyma się
- znaczy to że wiatr 
jej nie porwie gdy groźnie 
będzie szarpał wszystkim wokół

jedynie kaszkiet mógłby 
z głowy ulecieć gdzieś
daleko bądź blisko
a czy daleko czy blisko
zależy od tego 
czy kaszkiet da się lubić 
czy tylko zawadza



Miłego dnia!

Edycja postu: 10 II 2024.