Witam Serdecznie!
W niniejszym poście pragnę podzielić się z Wami takim oto wierszem.
w cieniu motylich skrzydeł
wysoko nad łąką zaczerwienioną od maków
stonowaną miejscami przez niezapominajki
motyl przepływa swobodnie na prądach powietrznych
Witam Serdecznie, drodzy goście, ten oto przyodziany w błękity blog zawiera limeryki i inne formy literackie, powstałe w wyniku obserwacji codziennych zdarzeń oraz powstałe przy okazji inspirujących spotkań ze sztuką. Zapraszam!
Witam Serdecznie!
W niniejszym poście pragnę podzielić się z Wami takim oto wierszem.
w cieniu motylich skrzydeł
wysoko nad łąką zaczerwienioną od maków
stonowaną miejscami przez niezapominajki
motyl przepływa swobodnie na prądach powietrznych
Witam Serdecznie!
Zapraszam do zapoznania się z poniższym utworem, który zrodził się z przemyśleń po jesiennym (konkretnie - listopadowym) spacerze.
listopadowa pora
myśli korowód krąży wokół Ciebie
gdy wędruję ulicami tą listopadową porą
ponuroszarą łapiąc w powietrzu
listy listopadowe
ze spisanymi wspomnieniami drzew
o bogatej treści z której można się wiele nauczyć
wszechobecna szarość stopniowo wysysa
wszelką intensywność z barw miasta
subtelne odarcie z energii wprawia świat w senność
i gdy tak idę to wśród tej sennej szarości
dostrzegam kolory pomarańczowych liści
wciąż utrzymujących się na gałęziach drzew
przypominają drgający płomień
zagrzewający do działania
próbujący wzbudzić w sercu nadzieję
na lepsze jutro
To wszystko.
Dajcie znać w komentarzu, co sądzicie nt. tego wiersza.
Miłego Dnia! 🍃
Witam Serdecznie!
Oto nowy post z serii spotkanie ze sztuką, w którym będzie mowa o włoskiej malarce Sofonisbie Anguissoli (ok. 1532, Cremona - 1625, Palermo). Jeden z jej obrazów posłużył mi za inspirację do ułożenia wiersza.
Pochodząca z Cremony Sofonisba wychowywała się w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Jej ojciec Amilcare stawiał na rozwijanie talentów swoich dzieci, więc w 1546 r. wysłał Sofonisbę i jej siostrę Elenę do pracowni Bernardina Campiego (1522-1591). Po trzech latach nauki Campi wyjechał do Mediolanu i nowym nauczycielem dziewcząt został Bernardino Gatti (1495-1576).
Ojciec starał się promować talent Sofonisby najlepiej, jak tylko mógł, np. poprzez wysyłanie obrazów Sofonisby wpływowym znajomym czy zabieganie u Michała Anioła o wsparcie. Michał Anioł zlecił dziewczynie wykonanie rysunku, który miał przedstawiać płaczącego chłopca. Około 1554 r. Sofonisba narysowała Chłopca uszczypniętego przez raka, na którym uwieczniła swego braciszka Asdrubale. Niedługo potem udała się do Rzymu, by dalej rozwijać swoje umiejętności. W roku 1559 wyruszyła do Madrytu na zaproszenie hiszpańskiej rodziny królewskiej, gdzie stała się damą dworu oraz nadworną malarką Elżbiety Walezjuszki, trzeciej żony króla Filipa II.
Witam Serdecznie!
Niedawno robiłam przegląd starych zapisków w zeszytach i w jednym z nich natknęłam się na takie oto haiku.
dreszcz owiec
wilk wyciem przerywa ciszę
księżycowej nocy
![]() |
| Wilk i Księżyc. Źródło zdjęcia. |
To wszystko.
Podzielcie się w komentarzu tym, co sądzicie nt. powyższego haiku.
Miłego Dnia! 🐺
Witam Serdecznie!
Niedawno skończyłam czytać powieść Kazuo Ishiguro, pt. Pogrzebany olbrzym, która zachęciła mnie do rozmyślań. I z tych rozmyślań wyniknął poniższy utwór.
mgliste wspomnienia
skąd wzięła się ta gęsta mgła
tak gęsta że giną w niej wspomnienia
skąd te problemy z przypomnieniem sobie przeszłych wydarzeń
to nie tak że ludzie kompletnie nic nie pamiętają