Witam serdecznie!
Nareszcie wpis dotyczący jednego z dzieł malarza i grafika, Jana Lebensteina (ur. 1930, Brześć Litewski - zm. 1999, Kraków). W jego twórczości na początku widać było wpływy Artura Nacht-Samborskiego i Maurice'a Utrilla (pejzaże Rembertowa). W jego późniejszych dziełach nastąpiła zmiana. W cyklach, pt. Figury na osi oraz Figury rozpięte Lebenstein używał surowych figur "podobnych do dziecinnych bazgrołów" na tle pełnym kleksów.
Z chęci napisania limeryku, wybrałam obraz, który artysta wykonał, gdy już wyczerpał wątek "Figur". Około drugiej połowy lat 60. XX wieku, Lebenstein przejawiał swoją tendencję do groteski w wizerunkach wyobrażonych potworów. Inspiracje dla tej tematyki znajdował w Biblii, starożytnych mitologiach, ale także w historii naturalnej - odwiedził paryskie Muzeum Historii Naturalnej, gdzie przyglądał się wielu archaicznym okazom na wystawie. Mówił wręcz:
"(...) był to panteon w zasadzie wszystkich starszych braci, całego rodzaju stworzeń, łącznie z nami."
 |
Jan Lebenstein, Zwierz, gwasz, 1963-64, Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Źródło ilustracji. |
Archaiczny Zwierz
Tajemnicze istnienie szło przez mrok.
Ciszę ponurą mącił jego krok.
Powoli, by nie rozsypać się ze starości,
rusza, przyjrzeć się świata nowości,
zanim pogorszy mu się wzrok.
Następnym razem, w cyklu
spotkanie ze sztuką zagości
Salvador Dali i
haiku. Sama jestem ciekawa, co z tego wyjdzie.
Miłego dnia!
Edytowano: 7 III 2024.