czwartek, 31 sierpnia 2017

haiku o bratku

Witam serdecznie!


Jeszcze jeden stary utwór. Haiku sprzed trzech lat w wydaniu poprawionym.



bratek utrzymał 
ciężar kropli burzowej 
- siła wewnętrzna


Bratka sfotografowałam w 2017 r.




Miłego Dnia!
Edycja postu: 17 IV 2024.

piątek, 25 sierpnia 2017

nadzieja feniksa

Witam serdecznie!

Niedawno odgrzebałam stary wiersz o feniksie. Jednakże nie mogłam się powstrzymać od wprowadzenia kilku znaczących poprawek. Dodatkowo postanowiłam go zilustrować. 
Zapraszam do zapoznania się z nim! 


nadzieja feniksa

feniks przefrunął 
pióra swoje ogniste w locie pogubił 
lecz nie upadły na ziemię
- na tle zachodzącego słońca 
rozchodzą się gdzieś wysoko w powietrzu 
gdzie człowiek nie sięgnie

feniks widział zachód słońca 
wypalając się ze smutku
i poleciał wprost ku niemu 
wciąż jednak mając nadzieję 
na odrodzenie

ku nowemu życiu mknął 
by narodzić się w promieniach 
nowego dnia


nadzieja feniksa, pastel na papierze, 21 x 14,9 cm.



Miłego Dnia!

Post edytowano: 17 IV 2024.

piątek, 18 sierpnia 2017

w haiku mym_macierzyństwa wątek_Picasso

Witam serdecznie!

     Od jakiegoś już czasu piszę wiersze na podstawie wybranych dzieł poszczególnych artystów. Tym razem wybór padł na hiszpańskiego malarza Pabla Picassa (1881-1973). Postanowiłam napisać haiku na podstawie opisu i analizy poniższego dzieła, które przedstawia intymną chwilę między matką a dzieckiem. 

     
Wybrany obraz:



Haiku, które powstało na bazie tego obrazu:


ciepły gest matki
czyni dziecko szczęśliwym
- bezpieczny dom



W drugiej dekadzie XX wieku Picasso poznał i poślubił rosyjską baletnicę Olgę Khokhlovą. Z ich związku narodził się syn Paul. Być może to właśnie ją sportretował artysta. Jednakże Olga była osobą o surowym i nerwowym usposobieniu, a w latach dwudziestych malarz był zafascynowany jeszcze jedną kobietą. Nazywała się Sara Murphy i była ciepłą i spokojną matką. Prawdopodobnym jest to, że Picasso połączył cechy obu kobiet, by ukazać swoje wyobrażenie macierzyństwa.

Następny będzie sonet na podstawie jednego z obrazów artysty o imieniu Carlo Carrà.


MIŁEGO DNIA!

Edytowano: 17 IV 2024.

sobota, 22 lipca 2017

W wierszu Petra w oczach Frederica E. Churcha

Witam serdecznie!

Amerykański malarz, Frederic Edwin Church (1826-1900) należał do ugrupowania artystycznego, Szkoły Rzeki Hudson (założyciel: Thomas Cole, który zainspirował wielu artystów, podobnych Churchowi). Malarze tej szkoły wybierali pejzaż jako temat swoich obrazów. Church wiele podróżował po świecie, a jego dzieła to świetny zapis tego, co w trakcie wędrowania widział. Wybrałam obraz przedstawiający jedną z jego licznych podróży - do skalnego miasta Petra w Jordanii.

Frederic Edwin Church, El Khasné Petra, 1874, olej na płótnie, 153 x 127,6 cm, Olana State Historic Site, New York.





Petra

światło widać na końcu tunelu
co za ulga - wiadomo dokąd iść
pomimo wszechobecnej ciemności

As-Sik to imię wąwozu wąskiego
a wiedzie on do legendy okrytej 
słonecznym blaskiem tajemnicy

z każdym krokiem tunel odkrywa zagadkę
niczym czarna kurtyna teatralną scenerię 

można zrozumieć uczucia Szwajcara 
który w przebraniu ujrzał kiedyś miasto 
wykute w różowej skale co w słońcu 
mieni się różnorodnymi odcieniami
i w końcu - kurtyna wąwozu odsłania 
skarbiec w którym
ukryto prawdę przeszłości miasta


W 1812 Szwajcar Johann Ludwig Burckhardt zawędrował do Petry w przebraniu arabskiego podróżnika. Dzięki jego relacji Europejczycy dowiedzieli się o tajemniczym mieście Nabatejczyków. 
 
Spotkanie ze sztuką - haiku na temat jednego z dzieł Pabla Picassa.

Miłego dnia!

PS2 - A tymczasem coś ruszyło... na drugim blogu.
Edytowano: 7 III 2024.

środa, 12 lipca 2017

O dziele Wyspiańskiego limeryk

Witam serdecznie!

Przepraszam, że długo nie pisałam, ale z jakiegoś powodu dopadł mnie brak weny. Artystą wspomnianym w tytule nie jest jednak Stanisław, lecz jego ojciec - Franciszek. Był on rzeźbiarzem, który przyjaźnił się z malarzami, takimi jak Artur Grottger, Aleksander Kotsis czy Jan Matejko. Jego dzieła, które przedstawiały postaci świętych, historycznych lub legendarnych, znajdują się w Krakowie i okolicznych miejscowościach. Mój limeryk dotyczy jednej z rzeźb Wyspiańskiego, znajdującej się w podkrakowskiej miejscowości. Wybrałam pomnik świętego Floriana z zespołu pałacowo-parkowego w Młoszowej. Właściciele założenia odznaczali się niezwykłą fantazją. Postarali się, aby ich siedziba wyglądała bardzo starożytnie i posunęli się do kilku mistyfikacji w dziejach dworu. Stało się to w dziewiętnastym wieku podczas przebudowy założenia. Zadbano również o ukazanie związków z Krakowem. 

Franciszek M. Wyspiański, Pomnik św. Floriana, 1871 (?).
Zdjęcie wykonałam w październiku 2015.


Limeryk o świętym Florianie

W Młoszowej pośród drzew stoi dumnie 
święty Florian doglądający czujnie
pełnego nostalgii zabytku, 
marzycielskich pokoleń dobytku,
który dzięki czujnej warcie nie spłonie.


Zamieszczę jeszcze zdjęcie, które przedstawia Zespół pałacowo-parkowy w Młoszowej. Fotografia wykonana któregoś październikowego dnia roku 2015.

Jedna uwaga. Gdyby prawa strona zdjęcia miała dalszy ciąg,
to właśnie po tamtej stronie znajduje się pomnik św. Floriana.




Cykl spotkań ze sztuką przewiduje, że następny będzie wiersz dowolny. Tym razem będzie to jeden z obrazów malarza Frederica Edwina Churcha. Aż napiszę po angielsku: CAN'T WAIT!

Miłego dnia!
Post edytowano 7 III 2024.