wtorek, 15 listopada 2016

Limeryk i James Ensor

Witam Serdecznie!


Wybrany obraz to przykład wczesnej twórczości pochodzącego z Belgii artysty - Jamesa Ensora (1860, Ostenda - 1949, Ostenda). Debiutował w roku 1881. Jego pierwsze dzieła były realistyczne - ukazywały sceny rodzajowe (uwiecznieni na nich byli też najbliżsi Ensora). Na poniższym obrazie, na bazie którego ułożyłam limeryk, sportretowana została siostra malarza o imieniu Mitche.


James Ensor, Jedząca ostrygi (tytuł oryg. La Mangeuse d'Huîtres)olej na płótnie, 207 x 150 cm, rok 1882, Royal Museum of Fine Arts w Antwerpii, Belgia.




Limeryk o Ostendzie

W Ostendzie Mitche ostrygi zajadała,
dzięki którym jej twarz radością zajaśniała,
gdy w pokoju siedząc
i kucharzowi kadząc
brata swego inspirowała.


W następnym spotkaniu ze sztuką pojawi się haiku nt. dzieła Thomasa Eakinsa, pt. Max Schmitt w Skulu.

Miłego Dnia!
Post edytowano: 7 III 2024.

piątek, 11 listopada 2016

Gdybanie nad przeszłością


to gdybanie nie ma sensu
co było - minęło

mogłabym myśleć jak by to było przyjemnie
gdyby król Stanisław August Poniatowski
okazał się bardziej stanowczy
gdyby odmówił trzem zaborczym narodom
- wtedy mogłoby nie być 
stu dwudziestu trzech lat niebytu na mapie
a to tylko jeden przykład spośród wielu w historii
prowokujący do gdybań
mogłabym - także - wyobrażać sobie
chwile spędzone z dziadkami czy pradziadkami
których nie dane było przeżyć
to "gdyby" można by mnożyć i mnożyć
wielu rzeczom można by zapobiec

- my jednak tego nie zmienimy
może i dobrze gdy liczy się to co tu i teraz
to czego sami możemy dokonać

jaka przeszłość i jakie wybory były
takie były - niepotrzebne wehikuły czasu
które z potrzeby gdybania nad przeszłością
mogłyby gorszy zamęt wzniecić

o przeszłości musimy pamiętać
aby błędów poprzedników nie powtarzać
aby z tych błędów naukę wyciągnąć

i nie wpadać w spiralę gdybań


Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Niepodległości!

Post edytowano: 10 II 2024.

czwartek, 3 listopada 2016

Sonet i Giorgio di Chirico. Coś, co polecam każdemu.

Dzień dobry!

Postanowiłam od czasu do czasu wybierać cztery dzieła sztuki na podstawie których, mogłabym skomponować cztery wiersze: sonet, haiku, limeryk i dowolna forma. Celem takiej zabawy jest bliższe spotkanie ze sztuką... Poznanie artysty, jego wkładu w historię sztuki, spisanie skojarzeń, a potem zbudowanie opisu danego dzieła sztuki. Opis budujemy na podstawie tego, co widzimy. Zaczynamy od ogółów, by idąc dalej ubierać je w szczegóły. I potem może z tego powstać coś interesującego. Własne wrażenie, odczucie, analiza lub interpretacja danego utworu.
Ja zaczęłam od sonetu na temat poniższego obrazu.

Giorgio de Chirico, Piazza d'Italia, 1913.
Źródło ilustracji.




Plac włoski

Plac włoski tonie w niepokojącej ciszy,
a w dodatku, z mojej perspektywy,
prezentuje się, jak na starej kliszy.
I tylko ten spokój zakłóca ryk lokomotywy,

pobudzający wszelkie tradycje antyczne,
wokół zbrązowiałego placu zbudowane.
Twory te opisałabym jako harmonijne lub statyczne
dzięki ludziom, przed upływem czasu, uratowane.

Jednak, na plac dziwnie rozświetlony, mimo ciemnego nieba,
odważyły się wyjść dwie jednostki drobne,
a powodem była chęć poważnej rozmowy, chyba.

Od otoczenia wydają się być osobne,
ponieważ wszystko wokół pustka zdominowała
i zagadki w cieniach pochowała.


W sumie trochę źle sobie rozplanowałam rymy. Mogłam dać system a-a-b-b-a-a-...-b. Mogłam też bardziej zadbać o części opisową i refleksyjną. No trudno. Następnym razem.

Następny będzie limeryk na temat obrazu Jamesa Ensora, na którym pewna dama posila się ostrygami.


Miłego dnia!
Edycja postu: 10 II 2024.

piątek, 28 października 2016

Eksperymenty gitarzystki


Eksperymenty prowadzi znudzona gitarzystka.
Duma nad melodią i zachwyca się układem
następujących chwytów:
C-dur, G-dur, a-moll, e-moll,
F-dur, G-dur, C-dur i G- dur,
a melodię miłą, spokojną wieńczy C-durem.

Zachwycić musiała, zainspirować kogoś,
kto również eksperymentuje,
ale w malarstwie.

Już nic nie będzie takim, jakim było wcześniej.
Eksperyment zaowocuje popularnością
i gitarzystkę przyjdą ludzie słuchać...
Uczucia wypłyną na zewnątrz z
cielesności zgromadzonych,
którzy później będą
myśleć tylko o
czarującej
melodii…


George Braque, Kobieta z gitarą, 1913. Źródło.




PS - Tak przy okazji to polecam książkę Tracy Chevalier, pt. Dziewczyna z perłą. Jest godna przeczytania.

Edycja postu: 10 II 2024.

czwartek, 20 października 2016

Haiku o codziennej burzy

Dzień Dobry!

Napisałam dzisiaj takie oto haiku - w wersji polskiej i angielskiej.


ptak zaświergotał
nad domami o brzasku
- cisza przed burzą


[ english version ]

a bird twittered
over houses at the daybreak
- calm before the storm




Swoje haiku interpretuję tak: ptak, niczym budzik, zapowiadał ludziom nowy dzień. Zwykle o brzasku, o poranku jest nadzwyczaj cicho. Gdy nadchodzi odpowiednia pora, ludzie śpieszą się do pracy, spóźniają się, popełniają błędy, kłócą się... Krótko mówiąc - wpadają w istny huragan codzienności (ale to zabrzmiało!).

A Ty, drogi czytelniku, jak interpretujesz to haiku?


Miłego dnia!


Pewnego majowego, chłodnego dnia w Warszawie... wróbel przeglądał się w kałuży.


Post edytowano 10 II 2024.

czwartek, 6 października 2016

Jesień

Witam serdecznie!

Chcę się podzielić taką krótką refleksją na temat jesieni...


Jesień

O coś chodzi w tej jesieni.
Liście z drzew opadają powoli
i barwy zmieniają.
Wszystko, co było do tej pory
zielone, teraz siwieje w 
żółtych, pomarańczowych, czerwonych
i brązowych kolorach.

Z ciemnoszarych chmur,
częściej niż zwykle,
płyną łzy, a wiatr, z każdym porywem 
coraz zimniejszy, zmiata liście
bezwzględnie z szarych monumentów.

Wszystko przemija, wszystko podlega przemianie.
Z dnia na dzień coraz więcej widać zapowiedzi,
więc trzeba się przygotować na białe dni.
Nim jednak nadejdą, przypatrzmy się
ferii barw jesiennych.


Nadejście jesieni, pastel.



Cieszę się, że był ktoś taki jak Eva Cassidy. Jej głos był po prostu anielski.
Skąd to wiem? Bo zostały filmy na youtube.
Na przykład te Jesienne liście.

Miłego dnia!

Post edytowano 10 II 2024.