niedziela, 25 marca 2018

ucieczka / escape

Witam serdecznie!
   
     Po dłuższej nieobecności prezentuję ten wiersz. Powstał na bazie moich starych zapisków - rozmyślań dotyczących obrazu Salvadora Dalί, Figura przy oknie, z roku 1925 (to nie pierwszy post nt. tego obrazu, bo TU znajduje się post z serii spotkanie ze sztuką z haiku napisanymi na bazie Figury przy oknie). Mam nadzieję, że wynik moich przemyśleń nt. tego dzieła spotka się z waszym zainteresowaniem. Poniżej możecie też znaleźć angielskie tłumaczenie tego utworu.

ucieczka

czemu otworzyłaś okno 
czekasz na coś 
szukasz 
ucieczki z ciemnej 
boleśnie pustej  
przytłaczającej 
przestrzeni 

uciekasz w niebo 
odbijające się na falach 
wiosła łódek przecinają wodę 
niczym ptaki 

to twoje serce - długo niedostępne 
desperacko otworzyło okno 
by uciec

[ english version ]


wtorek, 13 lutego 2018

Zaduma

Witam serdecznie!


Zaduma

moment nostalgii 
- czasem zdarza się
zupełnie niespodziewanie w ciągu dnia
wspomnienia 
przemyślenia
odurzają wachlarzem swych barw
człowiek tonie w falach melancholii

w zadumie zaciera się granica
między snem a rzeczywistością
człowiek gubi się 
myśląc intensywnie
tęskniąc
rozpamiętując
walcząc z samym sobą
w tej nostalgicznej chwili


Zaduma, kredki na tekturze, 19,5 x 19cm.


Miłego Dnia!

Edycja postu: 17 IV 2024.

poniedziałek, 12 lutego 2018

jedno z tych spóźnionych haiku

Witam serdecznie!

Długo się nie udzielałam na blogu. Niestety, ale najprawdopodobniej rok z moim blogowaniem tak właśnie będzie wyglądał. Czeka mnie sporo pracy. Przy okazji odkryłam zaległe haiku, które miałam opublikować i teraz się zastanawiam, czy nie zostawić ich na grudzień.
Zrobię tak - opublikuję tylko jedno z nich, utworzone gdzieś na przełomie 2013/14. Dodatkowo zamieszczę też jego angielską wersję.


śnieg bielą barwił
melancholię jesieni
- świat pocieszany

[english version]


snow paints with white 
the melancholy of fall 
- the world's comfort




Mam nadzieję, że w tłumaczeniu udało mi się uchwycić podobny nastrój i brzmienie. Pisząc ten utwór myślałam o tej chwili, w której z drzew opadają liście i robi się szaro, wręcz przygnębiająco. Zwykle nie lubię zimy, ale pomyślałam sobie, że gdy ziemię jesienną pokryją gęste, puszyste płatki śniegu - będzie to przypominało przyjemną kołdrę otulającą świat.


Miłego dnia!

Edytowano: 17 IV 2024.

niedziela, 31 grudnia 2017

końcówka roku z "niewidzialną"

Witam serdecznie!

Po pierwsze - przepraszam za to, że długo nic nie pisałam, nawet w święta. Tyle różnorodnych rzeczy się wydarzyło po drodze, że nie potrafiłam znaleźć czasu na blogowanie. Po drugie - postanowiłam zawiesić na czas nieokreślony cykl spotkanie ze sztuką. 

Poza tym, a właściwie przede wszystkim - życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku 2018 - aby nie zabrakło wam zdrowia, uśmiechu, siły i cierpliwości w codziennych trudach! I tak w tym ostatnim dniu roku 2017 pozostawiam was z utworzonym naprędce utworem. 
Serdecznie Pozdrawiam!


niewidzialna

ona siebie już nie umie dostrzec
idzie ulicą jak niewidzialna
to znaczy jej ubranie chyba widać
ale rysy twarzy włosy a przede wszystkim
zwierciadła duszy pozostają zagadką

skoro tak 
to czemu on - uliczny artysta - ją zaczepia 
czy to ubranie zdradziło jej istnienie
co on jej pokazuje na tym papierze
kim jest dziewczyna którą narysował
dlaczego on się tak uśmiecha
gdy mówi
że podobają mu się jej długie jasne włosy 
ornament piegów na twarzy 
spory nos oraz szare oczy 
tak jasne że aż białe

i jakoś potem gdy on odchodzi
a ona w dłoni ściska jego rysunek 
coraz bardziej wilgotniejący 
nareszcie się uśmiecha

i po raz pierwszy 
od wielu długich lat
odetchnęła z ulgą
istnieje


Edycja postu: 17 IV 2024.

czwartek, 2 listopada 2017

Jeźdźcy burzy

Witam serdecznie!


     Wczoraj wieczorem przyszło mi do głowy, że skoro tak lubię piosenkę Riders on the storm zespołu the Doors, to mogłabym się nią zainspirować. Tak się składa, że akurat pora zrobiła się deszczowa. I tak się jeszcze składa, że ostatnio brak mi weny i jej szukam. Nawet nie potrafię się wziąć za utwory z serii spotkanie ze sztuką.


dźwięki burzy

krople 
wylewają się z chmur 
spadają powoli stopniowo 
coraz szybciej 
coraz więcej ich 
uderzają w szyby 
wydobywają dźwięki 
tak delikatne 
tak ciche