piątek, 4 grudnia 2020

O poszukiwaniu porady

 Witam Serdecznie!


Nie ukrywam, że trochę zaszalałam w poniższym wierszu, który zrodził się w wyniku zastanawiania się nad mądrościami z psychotestów oraz słuchaniem pewnej zacnej piosenki pewnego zacnego duetu.

Jeśli czujecie się zaintrygowani, to zachęcam do zapoznania się z mym tworem.


porada potrzebna od zaraz


tak wiele chcesz osiągnąć 

tak wiele że czasem aż nie wiesz od czego zacząć 

z tego powodu ogarnia cię frustracja 

zszargane nerwy może ukoić zwykły spacer 

na świeżym powietrzu inaczej spojrzysz na świat 

dzięki czemu uda ci się zrealizować twoje cele 


cóż za motywująca porada 

ach czyż nie byłoby cudownie gdyby melodia tych słów 

wybrzmiewała z ust przyjaciela 

gotowego wesprzeć w meandrach codzienności 

a tymczasem znudzone oczy zapoznają się dziś z mądrościami 

które serwują wyniki wypełnionych psychotestów 

przypadkowo napotkanych w wirtualnej sieci


lecz pomimo pozytywnego wydźwięku wygenerowanych słów 

to nie ich potrzeba najbardziej 

tylko dialogu od serca 



I to by było na tyle.


Miłego Dnia!


🎵Simon & Garfunkel - the Sound of Silence

poniedziałek, 9 listopada 2020

Jaskinia umysłu, czyli o tym, jak muzyka nie przestaje inspirować

 Witam Serdecznie! 


     Zacznę od tego, że pewnego dnia zakochałam się w filmie animowanym, pt. Ruchomy zamek Hauru, który wyprodukowało Studio Ghibli. Biorąc pod uwagę to, co się ostatnio dzieje i jak wiele krwi wszystkim napsuto, wspomniana animacja pomogłaby się od tego burdelu oderwać... Przynajmniej na jedną, krótką chwilę.

 

Ruchomy zamek Hauru, kadr z filmu Studia Ghibli z 2004 roku. Źródło ilustracji.

     Niezaprzeczalnie jedną z najbardziej urzekających rzeczy we wspomnianej animacji jest ścieżka dźwiękowa (odpowiada za nią Joe Hisaishi). Wśród kompozycji, do niej należących, szczególnie lubię wracać do Cave of mind. To właśnie ten przepiękny utwór stanowił inspirację dla poniższego wiersza... Dlaczego nie potrafię się powstrzymać przed użyciem epitetu "przepiękny"? Z jednej prostej przyczyny - ta kompozycja trafia prosto do mojej duszy, za każdym razem, gdy jej słucham.

Zachęcam do zapoznania się z nim!


niedziela, 1 listopada 2020

Przerwana zaduma

Witam Serdecznie!


     W niniejszym poście prezentuję wiersz zrodzony z inspiracji pewnym wydarzeniem, którego byłam świadkiem w zeszłym roku na cmentarzu. Pamiętałam o nim tylko dlatego, że zapisałam to sobie w jednym z notesów (warto prowadzić różnego rodzaju zapiski, bo potem mogą się Wam przydać albo okazać inspirujące - naprawdę polecam). Z początku planowałam ująć swoje wrażenia w formie haiku i z tych planów wynikło coś takiego:


zadumę przerwał 

ten nagły wybuch znicza 

został dym i szkło


     Nie byłam nim jakoś szczególnie zachwycona. Postanowiłam przekuć swoje wrażenia w inny kształt, by opowiedzieć o tym nieco więcej.

Zachęcam do zapoznania się z poniższym utworem.

sobota, 31 października 2020

Lęki Limerykowe

 Witam Serdecznie! 


     Dzisiejszy post zawiera aż dwa limeryki, w których występują motywy związane z Halloween. Oprócz tego załączyłam rysunek z pewnym dyniowym dylematem. Uwaga! Poniższe utwory powstały, ponieważ koniecznie chciałam poeksperymentować z wynalezionymi rymami do poszczególnych słów. Wspomnianymi pojęciami były "dynia", "gore" i... "kołatka". Dwa pierwsze nasuwają dość oczywiste skojarzenia... 

     Cóż, pozostaje mi mieć nadzieję, że limeryki te przypadną Wam do gustu.

🎃

Twarz w dynii


Z grządki, gdzie kiedyś rosła cynia, 

złowieszczo szczerzy się teraz dynia. 

Wyryte w niej spojrzenie chore 

do podkreślenia klimatu gore 

walnie się przyczynia.


poniedziałek, 12 października 2020

Rozprawienie się z Rozkosznym Rozkojarzeniem

 Witam Serdecznie!


Poniższy utwór powstał w wyniku eksperymentu spowodowanego zainteresowaniem aliteracją "rozkoszne rozkojarzony" (czasem z nudów różne rzeczy przychodzą do głowy). Chcąc urozmaicić niniejszy post dodałam również grafikę (która być może wkrótce zagości na a-r-tystycznym blogu).

Zachęcam do zapoznania się!


rozkoszne rozkojarzenie


tej jesieni zdaje się być 

tak rozkosznie rozkojarzony 

tak głęboko zanurzony w myślach 

że wyrwanie go z tego błogostanu 

byłoby okrucieństwem 


nie brakuje mu urody 

gdy z czujnym zainteresowaniem 

śledzi zdarzeń bieg 

rozgrywający się gdzieś daleko stąd