poniedziałek, 17 maja 2021

Dyskusja, która się stoczyła

 Witam Serdecznie!


   Pewnego grudniowego dnia, zeszłego roku "naszkicowałam" taki oto wiersz. Niedawno go odnalazłam i wprowadziłam kilka poprawek.


stoczona dyskusja


toczy się dyskusja na ważny temat 

lecz im więcej czasu upływa 

tym szybciej i gwałtowniej się ona toczy 

a raczej - stacza z właściwego szlaku 

wiodącego na szczyt porozumienia 

który tak bardzo chciano osiągnąć

środa, 5 maja 2021

Rzecz o czarowaniu i miotaniu klątw

 Witam Serdecznie! 🔮


   Kilka miesięcy temu napisałam taki oto wiersz... Dotąd go nie publikowałam, bo nie wydawał mi się zbyt udany. 

   Tworząc niniejszy utwór inspirowałam się serią Puella Magi Madoka Magica.


zaklęcia i klątwy


trudna to sztuka panować nad słowami 

każda z czarodziejek to wie 

słowa mają wielką moc 

i trzeba z nimi uważać 


czasem wydaje się 

że udało się nad nimi zapanować 

że udało się utrzymać nerwy na wodzy 

tymczasem zdarzają się takie chwile 

gdy nawet u najlepszych ta władza nad słowami 

okazuje się złudna 


za wielką mocą kroczy wielka odpowiedzialność 

mówili 

rzecz w tym

że rzucając klątwy w afekcie 

trudno o tym pamiętać




To wszystko na dziś.


 Miłego Dnia!  🔥


🎵Yuki Kajiura - Sis Puella Magica 

(ścieżka dźwiękowa do serii Puella Magi Madoka Magica)


Edycja postu: 4 XII 2024.

sobota, 17 kwietnia 2021

Przemyślenia dotyczące snów

 Witam Serdecznie!


   Poniższy utwór napisałam całkiem niedawno. Do jego wykonania zmotywowały mnie sny, a szczególnie ich tendencja do układania się w osobliwe struktury, które nie miałyby racji bytu tak na co dzień.


wyśniona rzeczywistość


kiedy na ciemnej zasłonie nieba 

migają wesoło błyski wielu gwiazd 

a księżycowy blask zakrada się cicho 

do domowych wnętrz 

ludzkie umysły coraz bardziej zagłębiają się 

w kręte alejki wyśnionych rzeczywistości

podobnych lustrom 


środa, 31 marca 2021

Cisza przed burzą w wierszu dotyczącym obrazu Redona

 Witam Serdecznie!

Niniejszy post dedykuję P.P.


   W drugiej połowie dziewiętnastego wieku, pośród wielu rozmaitych nurtów w sztuce pojawił się Symbolizm. Początkowo rozwijał się jako kierunek literacki, w którym prym wiedli tacy poeci, jak Stéphane Mallarmé, Charles Baudelaire czy Paul Verlaine. Niedługo potem zafascynowali się nim malarze chcący odbijać swoje emocje i wizje na płótnach. Zaczęli tworzyć światy utkane z marzeń sennych, zaludnione fantastycznymi stworzeniami czy enigmatycznymi postaciami rodem z Biblii oraz mitologii.

Do grona tych artystów zaliczano francuskiego malarza i rytownika Odilona Redona (1840-1916). Tak się szczęśliwie składa, że to właśnie jedno z jego dzieł posłużyło mi za inspirację do wiersza, zamieszczonego w niniejszym poście. 

Oto kolejny post z serii spotkanie ze sztuką.

   Bertrand Redon swój niezwykły pseudonim zawdzięczał imieniu matki - Odile. Od dziecka interesował się sztuką, więc podjął lekcje rysunku w rodzinnym Bordeaux. W 1858 r. wyruszył do Paryża, by zostać architektem, jednakże nie przyjęto go na tamtejszą Ecole des Beaux-Arts. Wkrótce potem młody artysta spotkał na swojej drodze Armanda Clavauda - botanika, który wprowadził go w świat roślin, ich budowy oraz nauczył rozmaitych sposobów obserwacji przyrody. Wspomniany naukowiec łączył w swoich pracach teorię Karola Darwina i tradycję niemieckiej Naturphilosophie. Warto również wymienić rytownika Rodolphe'a Bresdina, dzięki któremu Redon zapoznał się z arkanami technik graficznych.

   W 1870 r. wybuchła wojna francusko-pruska i Redon zaciągnął się do armii. Po zakończeniu walk przeniósł się do Paryża. Wówczas jego twórczość zdominowały odcienie czerni, które osiągał z pomocą litografii oraz węgla. Po 1889 r. w działalności twórczej Redona nastąpiła znacząca zmiana. Artysta posługując się pastelami i farbami olejnymi, odkrywał korzyści, jakie niosą za sobą barwy. Zainteresował się sztuką japońską i odwiedzał Luwr w poszukiwaniu inspiracji. Malarstwo Redona wywarło wpływ na następne pokolenia artystów, w tym nabistów, fowistów czy surrealistów. 

niedziela, 21 marca 2021

Nic tego nie zapowiadało

 Witam Serdecznie!


    Przepraszam, że tak długo nie pisałam. Po dosyć sporej fali natchnienia, przyszedł słabszy okres. Owszem, próbowałam pisać, ale cokolwiek napisałam wydawało mi się po prostu okropne. 

     Swoją drogą będzie zabawnie, jak za tydzień lub za miesiąc, lub nawet za rok te szkice i pomysły (tak bym określiła te podejmowane próby) wcale nie będą mi się wydawały takie straszne. I zrodzi się z nich coś zupełnie nowego.

Zachęcam do zapoznania się z poniższym wierszem!


nic tego nie zapowiadało 


nic nie zapowiadało tego  

że niedzielny obiad małżonków  

przerodzi się w piekło 

nic