niedziela, 31 grudnia 2017

końcówka roku z "niewidzialną"

Witam serdecznie!

Po pierwsze - przepraszam za to, że długo nic nie pisałam, nawet w święta. Tyle różnorodnych rzeczy się wydarzyło po drodze, że nie potrafiłam znaleźć czasu na blogowanie. Po drugie - postanowiłam zawiesić na czas nieokreślony cykl spotkanie ze sztuką. 

Poza tym, a właściwie przede wszystkim - życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku 2018 - aby nie zabrakło wam zdrowia, uśmiechu, siły i cierpliwości w codziennych trudach! I tak w tym ostatnim dniu roku 2017 pozostawiam was z utworzonym naprędce utworem. 
Serdecznie Pozdrawiam!


niewidzialna

ona siebie już nie umie dostrzec
idzie ulicą jak niewidzialna
to znaczy jej ubranie chyba widać
ale rysy twarzy włosy a przede wszystkim
zwierciadła duszy pozostają zagadką

skoro tak 
to czemu on - uliczny artysta - ją zaczepia 
czy to ubranie zdradziło jej istnienie
co on jej pokazuje na tym papierze
kim jest dziewczyna którą narysował
dlaczego on się tak uśmiecha
gdy mówi
że podobają mu się jej długie jasne włosy 
ornament piegów na twarzy 
spory nos oraz szare oczy 
tak jasne że aż białe

i jakoś potem gdy on odchodzi
a ona w dłoni ściska jego rysunek 
coraz bardziej wilgotniejący 
nareszcie się uśmiecha

i po raz pierwszy 
od wielu długich lat
odetchnęła z ulgą
istnieje


Edycja postu: 17 IV 2024.

czwartek, 2 listopada 2017

Jeźdźcy burzy

Witam serdecznie!


     Wczoraj wieczorem przyszło mi do głowy, że skoro tak lubię piosenkę Riders on the storm zespołu the Doors, to mogłabym się nią zainspirować. Tak się składa, że akurat pora zrobiła się deszczowa. I tak się jeszcze składa, że ostatnio brak mi weny i jej szukam. Nawet nie potrafię się wziąć za utwory z serii spotkanie ze sztuką.


dźwięki burzy

krople 
wylewają się z chmur 
spadają powoli stopniowo 
coraz szybciej 
coraz więcej ich 
uderzają w szyby 
wydobywają dźwięki 
tak delikatne 
tak ciche 

środa, 25 października 2017

Obrazy

Witam serdecznie!


Przedstawiam wam dziś utwór zainspirowany stwierdzeniem Platona: "Obraz jest sposobem istnienia tego, czego nie ma". 
Nie ma to jak inspiracje z wykładów... 
Tak przy okazji chciałam zasygnalizować, że posty na blogu będą się pojawiać rzadziej.


obrazy

wyobraziłam sobie raz
bohaterów
- znajdowali wyjście 
z sytuacji bez wyjścia

piątek, 29 września 2017

haiku o Morskim Oku

Witam serdecznie!
 
     W ostatnich dniach września przedstawiam wam jedno ze starszych haiku z początków pisania tego rodzaju utworów. Jest to - także - jeden z tych utworów powstałych pod wpływem podziwiania Morskiego Oka (wcześniejsze to Poszukiwacz skarbu i Trudna droga). Zapraszam do czytania :-)


wędrowałyśmy 
wzdłuż jeziora modrego 
w jego ciszy


Morskie Oko, widok na Mnicha.
Fotografia z lipca 2014 r.




Miłego Dnia!
Edycja postu: 17 IV 2024.

wtorek, 26 września 2017

Limeryk, Matejko i Stańczyk

Witam serdecznie!


     Limeryk, który dziś opublikuję, dotyczył będzie jednego z wczesnych dzieł Jana Matejki (1838-1893 Kraków). Mój wybór padł na obraz, który stanowi jedną z pierwszych prac artysty wykonanych w oparciu o legendę. Głównym bohaterem płótna jest postać, która od dzieciństwa fascynowała Matejkę - Stańczyk.

Jan Matejko, Stańczyk udający ból zębów, olej na płótnie, 45 x 36 cm, r. 1856, Muzeum Narodowe w Krakowie.
Źródło ilustracji: 
B. Ciciora-Czwórnóg, Jan Matejko, Wydawnictwo Bosz, Olszanica 2005, s. 21.
























Ból zęba Stańczyka

Dawno temu na Rynku w Krakowie 
ciekawy był Stańczyk, czego się dowie 
od mieszczanina zamożnego
na temat leczenia zęba chorego, 
zakładając, że jak lekarz mu odpowie.



     Tematem swego płótna uczynił Matejko anegdotę o zakładzie między Stańczykiem a królem Zygmuntem Starym. Błazen królewski udawał ból zęba, aby ukazać królowi, że Kraków to miasto lekarzy. Zakład wygrał, gdyż każdy napotkany człowiek starał się mu pomóc, a zasłyszane porady Stańczyk zapisywał.


To wszystko.
Następnym utworem z serii spotkanie ze sztuką będzie limeryk, ale na podstawie dzieła zagranicznego twórcy - Dantego Gabriela Rossettiego.

Miłego dnia!

Edytowano: 17 IV 2024.