piątek, 24 września 2021

Limeryk, którego bohaterka spaceruje po ogrodzie

 Witam Serdecznie!


     Limeryki goszczą u mnie dość rzadko, w związku z czym pomyślałam sobie, że warto by było zamieścić nowy utwór. 

Zachęcam do zapoznania się z nim.


Spacer po ogrodzie


Lucyna spacerowała po ogrodzie, 

gdzie przypatrywała się kwiatów urodzie.

Nagłe zaplątanie się w pajęczynę

bardzo niemile zaskoczyło dziewczynę

tym samym kładąc kres jej ducha pogodzie.



Podobno jedną z dawnych nazw września był pajęcznik, a powodem takiego nazewnictwa było babie lato... Te dawne nazwy miesięcy to całkiem interesująca sprawa.


Miłego Dnia! ⚘

wtorek, 31 sierpnia 2021

Manga

 Witam Serdecznie!


    W niniejszym poście znajdziecie wiersz, którego tematem jest manga (jap.漫画). Tak sobie kiedyś pomyślałam, że skoro tak bardzo lubię japońskie komiksy, to byłoby warto poświęcić im utwór. Zapraszam do zapoznania się z nim!


manga


w pewien wybitnie wilgotny wtorek zdobyłam się na ucieczkę 

zanurzyłam się w monochromatycznym chaosie kresek 

które stopniowo zaczęły się układać w interesującą historię 

opowiedzianą w ramkach przez bohaterów 

z ich ust wydobywały się okrągłe dymki wypełnione słowami 

a dźwięki pejzażu miejskiego onomatopejami poznaczono

codzienność tego czarno-białego świata przepływa w ciszy 

a jest to świat tak wciągający swoją fabułą 

że próba wynurzenia się z niego 

zanika pod nawałem skomplikowanych przemyśleń 

i mocą przeżytych emocji 



To już wszystko.


A czy Wy lubicie mangę? 

Jeśli tak, to jakie są wasze ulubione tytuły?

Proszę, napiszcie w komentarzu.


Miłego Dnia! 😆💬


PS. Niestety nie udało mi się w sierpniu zamieścić sonetu. Po prostu to jeszcze nie jest to, co chciałam osiągnąć.

sobota, 31 lipca 2021

Blokada

 Witam Serdecznie!


Tworząc niniejszy wiersz zaczęłam od swobodnego rozmyślania o pewnym dziwnym stanie, który Japończycy znają pod nazwą kanashibari (jap. 金縛り - ciasno związany). Chodzi o paraliż senny, gdy w trakcie snu, człowiek otwiera oczy, ale nie może się poruszyć. Potem pomyślałam sobie o tych wszystkich stresujących sytuacjach, w których ciężko jest sklecić choć jedno zdanie, bynajmniej nie dlatego, że nie ma się nic do powiedzenia.


blokada 


śmiało - powiedz coś 

nie krępuj się 

co powstrzymuje cię przed wydobyciem z siebie 

tych rozległych gwiazdozbiorów liter 

i ułożenia z nich sensownych galaktyk 

które przyczynią się do zbudowania 

stabilnego mostu między nami


wtorek, 29 czerwca 2021

O tym, jak proces powstawania petrichor skojarzył mi się z imprezą

Witam Serdecznie!


   Inspiracją do poniższego utworu jest pewien niezwykły zapach, który wydobywa się z ziemi kiedy pada deszcz. Nie pierwszy raz zwracam uwagę na to zjawisko, bowiem kilka lat temu zdarzyło mi się popełnić takie oto haiku o deszczu. Tyle, że układając wówczas to haiku nie wiedziałam, że ten aromat posiada swoją nazwę i historię.


petrichor


kłębią się chmury barwy są ołowianej 

wyglądają groźnie lecz po chwili okazuje się 

że nie będzie z nich wielkiej ulewy 

lśniące krople uderzają z impetem w ziemię 

a dotykając jej rozpoczynają nieunikniony proces 


poniedziałek, 31 maja 2021

Chwila przerwy na podpatrywanie lilaków

 Witam Serdecznie!


Główną inspiracją do powstania niniejszego utworu był pewien lilak pospolity, na którego miło mi się patrzy - szczególnie w maju.

      Do tego jeszcze dołożyły się rozmyślania nad japońską koncepcją ma (jap. 間- przestrzeń, odstęp). Donna Canning w swoim artykule opisała ma jako "podstawowe czas i przestrzeń, w których życie musi dojrzeć." Ja sama najprawdopodobniej nie znałabym tego pojęcia, gdyby nie filmy studia Ghibli. Tam, bowiem znakomicie zostały uchwycone te chwile, w których bohaterowie wycofują się z zawrotnego tempa akcji, by w milczeniu przemyśleć ważne dla nich kwestie. I my, jako widzowie, również zyskujemy szansę na złapanie oddechu wraz z tymi bohaterami.

      

Lilak pospolity.