Etykiety:

czwartek, 2 listopada 2017

Jeźdźcy burzy

Witam serdecznie!


     Wczoraj wieczorem przyszło mi do głowy, że skoro tak lubię piosenkę Riders on the storm zespołu the Doors mogłabym się nią zainspirować. Tak się składa, że akurat pora zrobiła się deszczowa. I tak się - jeszcze - składa, że ostatnio brak mi weny i jej szukam. Nawet nie potrafię się wziąć za utwory z serii "spotkanie ze sztuką".

"dźwięki burzy"

krople 
wylewają się z chmur 
spadają powoli stopniowo 
coraz szybciej 
coraz więcej ich 
uderzają w szyby 
wydobywają dźwięki 
tak delikatne 
tak ciche 
dopóki nie rozlegnie się grzmot 
nastrój spokoju się skończył 
skutkiem wytrącenie z rytmu 
nic już nie będzie takie samo 
teraz lepiej zachować czujność 
nie wiadomo 
co przybędzie z chmurami 
skłębionymi niemal czarnymi 
jedną wielką ulewą silnym wiatrem 

dźwięki coraz cichsze 
grzmi coraz bardziej głucho 
błyskawic ani gradu 
nie było na szczęście
a na koniec - gdy jeszcze padał deszcz 
wyszło słońce 
i burza skończyła się tęczą 
i spokojem 
Dziewczyna z parasolką, długopis na papierze, fragment.


*
MIŁEGO DNIA!

wtorek, 24 października 2017

Obrazy

Witam serdecznie!

Przedstawiam wam dziś utwór zainspirowany stwierdzeniem Platona: "Obraz jest sposobem istnienia tego, czego nie ma". Nie ma to jak inspiracje z wykładów... Tak przy okazji - będę na blogu rzadziej coś zamieszczać.

"obrazy"

wyobraziłam sobie raz
bohaterów
- znajdowali wyjście 
z sytuacji bez wyjścia

i chciałabym ich narysować 
by ożyli przynajmniej na papierze 
dzięki znakom i kreskom 
połączonym

jednakże - obrazy są fikcją 
iluzją pełną przygód i kolorów 
ryzykiem oddalenia się od rzeczywistości
- przy nich coraz słabiej słychać jej prośby 
o dalsze kształtowanie barwienie 
uczestniczenie 

lecz niestety ciągle kusi aby 
wyobrażać sobie znów i znów 
bohaterów losy


*
Pozdrawiam Serdecznie!
MIŁEGO DNIA!

zagubiona gdzieś, kredki na papierze.

piątek, 29 września 2017

haiku o Morskim Oku

Witam serdecznie!
 
     W ostatnich dniach września przedstawiam wam jedno ze starszych haiku z początków pisania tego rodzaju utworów. Jest to - także - jeden z tych utworów powstałych pod wpływem podziwiania Morskiego Oka (wcześniejsze to "Poszukiwacz skarbu" i "Trudna droga"). Zapraszam do czytania :-)
*

wędrowałyśmy 
wzdłuż jeziora modrego 
w jego ciszy

Morskie Oko, widok na Mnicha. Fotografia z lipca roku 2014.





































Miłego Dnia!

wtorek, 26 września 2017

Limeryk, Matejko i Stańczyk

Witam serdecznie!

     Limeryk, który dziś opublikuję, dotyczył będzie jednego z wczesnych dzieł Jana Matejki (1838-1893 Kraków). Mój wybór padł na obraz, który stanowi jedną z pierwszych prac artysty wykonanych w oparciu o legendę. Głównym bohaterem płótna jest postać, która od dzieciństwa fascynowała Matejkę - Stańczyk.

Jan Matejko, Stańczyk udający ból zębów, olej na płótnie, 45 x 36 cm, r. 1856, Muzeum Narodowe w Krakowie.
Źródło: reprodukcja (B. Ciciora-Czwórnóg, Jan Matejko, Wydawnictwo Bosz, Olszanica 2005).





































Ból zęba Stańczyka

Dawno temu na Rynku w Krakowie 
ciekawy był Stańczyk, czego się dowie 
od mieszczanina zamożnego
na temat leczenia zęba chorego, 
zakładając, że jak lekarz mu odpowie.

*
     Tematem swego płótna uczynił Matejko anegdotę o zakładzie między Stańczykiem a królem Zygmuntem Starym. Błazen królewski udawał ból zęba, aby ukazać królowi, że Kraków to miasto lekarzy. Zakład wygrał, gdyż każdy napotkany człowiek starał się mu pomóc, a zasłyszane porady Stańczyk zapisywał.

MIŁEGO DNIA!
PS - Na dziś to tyle. Następnym utworem z serii spotkanie ze sztuką będzie limeryk, ale na podstawie dzieła zagranicznego twórcy - Dantego Gabriela Rossettiego.