wtorek, 2 maja 2023

Camille Claudel - zanurzeni w walcu - haiku zmysłów

 Witam Serdecznie!


Oto nowy post z serii spotkanie ze sztuką, a w nim będzie mowa o jednej z rzeźb Camille Claudel (1864-1943), która zainspirowała mnie na tyle, by ułożyć o niej haiku.


   Camille Claudel zaczęła rzeźbić po raz pierwszy w wieku 12 lat, gdy jej rodzina mieszkała w Nogent-sur-Seine. Ojciec patrząc na jej wyroby z gliny doszedł do wniosku, że w tej sprawie warto poradzić się Alfreda Bouchera (1850-1934), miejscowego rzeźbiarza. Boucher dostrzegł u dziewczyny potencjał i nie tylko został jej mentorem, lecz także doradził dalszą edukację w Paryżu. W 1881 Claudelowie przeprowadzili się do stolicy, gdzie Camille zapisała się do Akademii Colarossiego (wówczas nie przyjmowano jeszcze kobiet do École des Beaux-Arts). Claudel wraz z kilkoma angielskimi rzeźbiarkami wynajęła studio w Paryżu. Boucher odwiedzał je, by oceniać ich postępy i czynił tak do momentu, gdy postanowił wyjechać do Włoch. Przed wyjazdem zdążył zapoznać Camille z Augustem Rodinem (1840-1917). Rzeźby Claudel urzekły Rodina na tyle, że ten zaprosił ją do swojej pracowni w 1883 r.

   W pracowni Camille stała się asystentką Rodina i pomagała mu przy tworzeniu większych zleceń takich, jak Brama piekieł czy Mieszczanie z Calais. Przy okazji pracowała też intensywnie nad własnymi projektami takimi, jak Sakuntala (1886 r.) oraz regularnie wystawiała swoje prace na Salonie. Zważywszy na to, jak ciężko było wówczas kobietom zaistnieć na rynku jako niezależnym artystkom, Rodin wspierał Camille w zdobywaniu zleceń oraz zapoznawał ją z odpowiednimi ludźmi (np. krytykami piszącymi recenzje dzieł). Do tego Rodin i Claudel dość szybko stali się kochankami pomimo znacznej różnicy wieku oraz tego, że rzeźbiarz był już w związku z Rose Beuret. Zażyłość rzeźbiarki i Rodina utrzymywała się przez blisko dziesięć lat, i w trakcie tego okresu wzajemnie się inspirowali w swojej pracy twórczej. W 1892 r. Camille zakończyła romans z Rodinem, ale utrzymywała z nim kontakt jeszcze przez kilka lat.

Oto rzeźba, na podstawie której ułożyłam haiku:

➡ Camille Claudel, Walc, ok. 1893, odlew z brązu, wymiary: 43,2 x 23 x 34,3 cm, Musée Rodin w Paryżu. ⬅

sobota, 1 kwietnia 2023

Wiersz, w którym wszystko jest na opak

 Miłego Dnia! 💫


Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzu.

Jakie jest wasze zdanie nt. niniejszego wiersza?

To wszystko.


dzień w którym wszystko jest na opak

gdy się tego nie spodziewałam dopadł mnie

wyskoczył zza winkla

szczerząc się szyderczo

rzucił czar dezorientacji

bez żadnego ostrzeżenia

rzucił czar dezorientacji

szczerząc się szyderczo

wyskoczył zza winkla

gdy się tego nie spodziewałam dopadł mnie

dzień w którym wszystko jest na opak


dzień w którym wszystko jest na opak


Powstał taki eksperymentalny post.

Nie martwcie się, bowiem postanowiłam trochę zaszaleć w Prima Aprilis.

Być może zastanawiacie się, co tu się wydarzyło.


Witam Serdecznie!

środa, 8 marca 2023

Haiku o wycince drzew

 Witam Serdecznie!


Dziś pragnę przedstawić haiku, które wynikło z obserwacji zmian, jakie dotknęły dobrze znane mi miejsce.


przyszli ściąć drzewo

w szkarłacie zachodu

krwawiło



Zdjęcie z lutego 2023 r. Fotografia ukazuje fragment Puszczy Dulowskiej 
(wchodzącej w skład Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego). Pusta przestrzeń widoczna 
na zdjęciu była niegdyś wypełniona drzewami (w lecie ścieżka tonęła w mrocznej zieleni).
Niestety nie jest to jedyne miejsce, które tak potraktowano w Puszczy.
Uznałam, że ta fotografia pasuje do haiku (mimo braku zachodu słońca).


To tyle.

Dajcie znać w komentarzu poniżej, co myślicie o moim haiku.


Miłego Dnia! 🌿

czwartek, 23 lutego 2023

oczy w smogu / eyes in smog

 Witam Serdecznie!


Z przemyśleń dot. smogu w mieście powstał niniejszy utwór. 

Zapraszam do zapoznania się z nim!

[ Dodatkowo poniżej zamieszczam jego tłumaczenie w j. angielskim. ]


oczy w smogu


w ten poranek tak zamglony

jak gdyby jakiś smok przeleciał nad miastem

i zostawił po sobie śmiecionośną chmurę

która dusi 

która krztusi 

która drapie w oczy

w ten poranek tak ponury

zaglądam w twoje oczy 

równie smutne jak moje

szukam w nich drogowskazu

szukam pocieszenia

czy i tobie tęskno do zielonych drzew

zatem chodźmy razem

poszukajmy ich

[ ENGLISH VERSION ]

środa, 1 lutego 2023

Podsumowanie 2022

 Witam Serdecznie!


Nadszedł czas, by podsumować swoją działalność na "limerykach" w 2022 roku. Jak dotąd podsumowania przedstawiałam na początku stycznia. Tym razem postanowiłam trochę odpocząć od blogowania w styczniu i zacząć w lutym.

Zapraszam Was do zapoznania się z podsumowaniem 2022 r.


  • 19 postów zamieściłam w tym roku na łamach "limeryków". W utworach, z którymi przyszło Wam się zapoznać, nie zabrakło charakterystycznych dla mnie wątków takich, jak sztuka, codzienność, kultura Japonii czy natura. Także były projekty związane z a-r-tystycznym blogiem (np. szydercza gra).
  • 4 nowe utwory zasiliły szeregi serii spotkanie ze sztuką i niezmiernie się z tego powodu cieszę. Powstało haiku na podstawie Maków Wojciecha Weissa. Następnie drzeworyt Käthe Kollwitz zainspirował do ułożenia wiersza (okazał się być dla mnie jednym z trudniejszych zadań, z jakimi przyszło mi się mierzyć do tej pory). Kolejnym utworem był limeryk dot. Prawdy o kometach Dorothei Tanning. Na końcu zrealizowałam sonet nt. dzieła Jarosława Kozłowskiego. Jeśli macie ochotę zapoznać się z poprzednimi utworami z serii, przypominam o kliknięciu w etykietę: spotkanie ze sztuką.